Klasy energetyczne budynków nadchodzą – jak zmienią rynek nieruchomości w Polsce?
Klasy energetyczne budynków nadchodzą – jak zmienią rynek nieruchomości w Polsce?
Polska jest ostatnim krajem w Unii Europejskiej, który nie wdrożył jeszcze klas energetycznych dla budynków wielorodzinnych. Ta sytuacja zmieni się w połowie 2026 roku, kiedy wejdą w życie przepisy wprowadzające obowiązkową klasyfikację energetyczną. To zmiana, która może znacząco przetasować wartości nieruchomości na polskim rynku – zarówno mieszkań, jak i domów jednorodzinnych.
Czym są klasy energetyczne budynków?
Klasy energetyczne to system oznaczania budynków według ich efektywności energetycznej – czyli tego, ile energii zużywają na ogrzewanie, chłodzenie, wentylację i przygotowanie ciepłej wody. Skala zazwyczaj obejmuje klasy od A (najbardziej energooszczędne) do G (najmniej efektywne). System ten od lat funkcjonuje w większości krajów Unii Europejskiej i ma ogromny wpływ na wartość nieruchomości.
W Polsce do tej pory obowiązywały świadectwa charakterystyki energetycznej, ale nie były one tak powszechnie stosowane i rozpoznawalne jak klasy energetyczne znane z urządzeń AGD. Nowe przepisy mają to zmienić – klasa energetyczna budynku stanie się jednym z kluczowych parametrów przy zakupie czy sprzedaży nieruchomości.
Doświadczenia z innych krajów – co nas czeka?
Wprowadzenie klas energetycznych w innych krajach Unii Europejskiej przyniosło wyraźne skutki dla rynku nieruchomości. Mieszkania i domy o najniższych parametrach energetycznych traciły nawet do 40% swojej wartości rynkowej. Nie są to marginalne spadki – mówimy o realnej przecenie, która dotknęła miliony nieruchomości w całej Europie.
Jednocześnie nieruchomości o wysokiej klasie energetycznej (A, B) zyskiwały premię cenową. Kupujący zaczęli traktować efektywność energetyczną jako jeden z kluczowych czynników decyzyjnych – na równi z lokalizacją, metrażem czy standardem wykończenia. Niższe rachunki za ogrzewanie to jedno, ale równie ważna stała się perspektywa przyszłej odsprzedaży.
Które nieruchomości w Polsce są najbardziej zagrożone?
Duża część prywatnych zasobów mieszkaniowych w polskich miastach pochodzi z lat 1970-1990. Budynki z wielkiej płyty, które często przeszły już termomodernizację (ocieplenie, wymiana okien), prawdopodobnie znajdą się w środku klasyfikacji energetycznej – w klasach C, D lub E. To nie jest tragiczny wynik, ale też nie zapewnia premii cenowej.
Gorzej wypadną nieocieplone kamienice z przełomu XIX i XX wieku oraz starsze budownictwo, które nie przechodziło żadnych modernizacji. Te nieruchomości mogą trafić do najniższych klas energetycznych (F, G), co znacząco utrudni ich sprzedaż po dotychczasowych cenach.
Najtrudniejsza sytuacja może czekać właścicieli domów jednorodzinnych wybudowanych przed 1990 rokiem, które nie przeszły termomodernizacji. Nieocieplone domy z cienką izolacją, starymi oknami i przestarzałymi systemami grzewczymi niemal na pewno znajdą się w najniższych klasach. W skali całego kraju mówimy o setkach tysięcy takich nieruchomości.
Osobnym problemem są zasoby mieszkaniowe samorządów – mieszkania komunalne w mniejszych miastach, często w budynkach o bardzo niskiej efektywności energetycznej. Gminy będą musiały zmierzyć się z koniecznością kosztownych modernizacji lub akceptacją znacznej utraty wartości swojego majątku.
Co to oznacza dla sprzedających?
Jeśli posiadasz nieruchomość o słabych parametrach energetycznych i planujesz jej sprzedaż, warto rozważyć działanie jeszcze przed wejściem przepisów w życie. Po wprowadzeniu klas energetycznych kupujący będą mieli jasną informację o efektywności budynku, co może przełożyć się na niższe oferty.
Alternatywą jest inwestycja w termomodernizację – ocieplenie budynku, wymiana okien, modernizacja systemu grzewczego. Takie działania mogą podnieść klasę energetyczną nieruchomości i tym samym jej wartość rynkową. Warto jednak dokładnie policzyć, czy koszt modernizacji zwróci się w cenie sprzedaży.
Co to oznacza dla kupujących?
Dla osób planujących zakup nieruchomości klasy energetyczne to dobra wiadomość. Po pierwsze, zyskają jasną informację o tym, jakich kosztów eksploatacyjnych mogą się spodziewać. Po drugie, mieszkania w nowoczesnych, energooszczędnych budynkach będą lepszą inwestycją długoterminową – łatwiej je będzie sprzedać w przyszłości.
Warto już teraz zwracać uwagę na parametry energetyczne nieruchomości, nawet jeśli oficjalne klasy jeszcze nie obowiązują. Świadectwo charakterystyki energetycznej daje orientacyjną informację o zużyciu energii. Mieszkanie w budynku o niskim zapotrzebowaniu na energię to nie tylko niższe rachunki, ale też zabezpieczenie przed spadkiem wartości.
Jak możemy pomóc?
W Eternel Agencja Nieruchomości przy każdej transakcji zwracamy uwagę na parametry energetyczne nieruchomości. Pomagamy naszym klientom ocenić, jak wprowadzenie klas energetycznych może wpłynąć na wartość rozważanej nieruchomości. Jeśli planujesz zakup lub sprzedaż mieszkania czy domu i chcesz być przygotowany na nadchodzące zmiany – zapraszamy do kontaktu.